Bezpieczne latanie dronem

Sportowe i rekreacyjne używanie dronów nie wymaga w Polsce licencji. Jednak Urząd Lotnictwa Cywilnego zaleca, by nie latać w pobliżu lotnisk, nad miastami i budynkami oraz drogami. Na lot w strefie kontrolowanej lotniska potrzebna jest zgoda PAŻP. Pojedynczego drona można kupić za kilkaset złotych. Zgodnie z polskim prawem operatorzy bezpilotowców powinni mieć wydawane przez ULC świadectwo kwalifikacji, ale dotyczy to jedynie maszyn używanych do celów komercyjnych. W przypadku użycia sportowego i rekreacyjnego takiego wymogu nie ma. ULC zaleca, by dronów używać w zasięgu w wzroku na otwartej przestrzeni. Na wydanej w czerwcu ulotce urząd pisze, że nie należy latać w pobliżu lotnisk, nad ludźmi, miastami, budynkami i drogami.

Nie lataj w CTR

Rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Mikołaj Karpiński przypomniał, że jeżeli chce się latać w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska, w tzw. strefie kontrolowanej lotniska (CTR), należy zgłosić ten zamiar na kilka dni przed startem i uzyskać na ten lot zgodę. Odpowiedni formularz zgłoszeniowy znajduje się na stronie internetowej PAŻP www.pansa.pl. Bezpośrednio przed lotem i w jego trakcie trzeba utrzymywać kontakt z kontrolerami ruchu lotniczego.
Strefy CTR mogą obejmować stosunkowo duży obszar. W przypadku lotniska Chopina w Warszawie jest to przestrzeń mniej więcej do odległości 15-20 kilometrów od pasów startowych, od pewnej wysokości nad ziemią. Przestrzeń kontrolowana jest najbardziej rozległa tam, gdzie znajdują się podejścia do lotniska – od strony Ursynowa, Włoch, Ursusa i Piaseczna. Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) Maciej Lasek podkreśla, że zalecenie unikania lotów w pobliżu lotnisk dotyczy nie tylko dużych portów komunikacyjnych, ale również mniejszych – lotnisk sportowych, lądowisk paralotniowych i przyszpitalnych lądowisk dla śmigłowców. O włos od zderzenia Temat: „bezpieczne latanie dronów” pojawił się na nowo po poniedziałkowym incydencie w pobliżu lotniska Chopina w Warszawie. Ruch został tam zakłócony, po tym jak załoga jednego z lądujących samolotów pasażerskich dostrzegła w niebezpiecznej odległości jakiś obiekt, prawdopodobnie dron. Z tego powodu trzeba było zmienić kierunek lądowania ponad 20 samolotów. Policja zatrzymała prawdopodobnego sprawcę incydentu. Został on przesłuchany i zwolniony do domu. Znalezionego u mężczyzny drona policjanci zatrzymali w celu przeprowadzenia ekspertyzy i odczytania ewentualnej trajektorii lotu, żeby potwierdzić, czy właśnie ta maszyna brała udział w incydencie w pobliżu lotniska.
Share
Shares
Share This